89
20 kwietnia 2021

Wypadanie włosów po COVID-19 – jak sobie z nim radzić?

Na liście objawów zespołu Long-COVID-19, oprócz zmęczenia, obniżenia koncentracji, nastroju czy zaburzeń smaku i węchu, pojawiło się również wypadanie włosów. Z łysieniem po przejściu choroby zmaga się ponad 20% pacjentów odczuwających jej długotrwałe skutki. Jakie są przyczyny wypadania włosów? Jak radzić sobie z tym problemem? 

Lista objawów zespołu Long-COVID-19 stale się wydłuża. Do najbardziej znanych długotrwałych dolegliwości należą m.in.  

  • przemęczenie,  
  • mgła mózgowa,  
  • bóle głowy, 
  • bóle mięśni,  
  • długotrwałe zaburzenia węchu i smaku.  

Z biegiem czasu pojawia się coraz więcej doniesień na temat innych, długotrwałych skutków choroby.  

Do obszernej listy objawów dołączono również wypadanie włosów. Badania wskazują, że problem ten może dotykać nawet ponad 20% pacjentów, którzy przeszli COVID-19

Wypadanie włosów po COVID-19 – przyczyny 

Wypadanie włosów po zakażeniu wirusem SARS-CoV-2 może wynikać zarówno ze stresu, jaki towarzyszy chorym podczas infekcji, jak i chorób włosów pojawiających się w następstwie zakażenia. 

Naukowcy wyjaśniają, że wypadanie włosów po zakażeniu koronawirusem jest łysieniem telogenowym.  

Wyróżnia się trzy fazy życia włosa: 

  1. anagen – jest fazą wzrostu włosa. Trwa od 3 do nawet 6 lat. W przypadku zdrowej skóry głowy około 85% włosów znajduje się w tej fazie. 
  2. katagen – jest fazą przejściową. Trwa do 2 tygodni. To czas, kiedy włos przestaje rosnąć, odrywa się od brodawki, przesuwa do górnego odcinka mieszka włosowego i przygotowuje do wypadnięcia. Faza ta dotyczy mniej niż 1% włosów. 
  3. telogen – jest fazą spoczynku. Trwa zwykle od 2 do 4 miesięcy. Jest to czas, kiedy włos znajduje się w górnym odcinku mieszka włosowego, gdzie oczekuje na wypchnięcie przez nowy włos, który rozpoczyna fazę anagenu. W tej fazie powinno znajdować się około 15% wszystkich włosów. 

Łysienie telogenowe polega na znacznym skróceniu fazy wzrostu włosów. Naturalne proporcje między włosami w poszczególnych fazach zostają zaburzone. Na głowie pojawia się więcej włosów w fazie spoczynku. W łysieniu telogenowym nawet 80% włosów może znajdować się w fazie telogenowej. Skutkuje to znacznym przerzedzeniem włosów. 

Łysienie telogenowe może wystąpić na skutek: 

  • silnego stresu i traumatycznych przeżyć; 
  • długotrwałego osłabienia organizmu; 
  • stanów gorączkowych; 
  • niedoborów składników odżywczych; 
  • stosowania niektórych leków. 

Łysienie telogenowe często pojawia się w wyniku wystąpienia kilku czynników jednocześnie. COVID-19, zwłaszcza o ciężkim przebiegu, powoduje spustoszenie w organizmie oraz prowadzi do jego znacznego i długotrwałego osłabienia. W większości przypadków infekcja objawia się wysoką gorączką. Złe samopoczucie, lęk przed poważnymi skutkami choroby, izolacja społeczna i samotność wywołują w pacjentach ogromny, często długotrwały stres. Kumulacja tych czynników może skutkować łysieniem telogenowym. 

Wypadanie włosów zazwyczaj rozpoczyna się po upływie 2 do 5 miesięcy od pojawienia się przyczyny, która je wywołała. Łysienie telogenowe jest problemem długotrwałym – może trwać od kilku do kilkunastu miesięcy. 

Objaw ten, niezależnie od tego, czy wywołany chorobą COVID-19, czy występujący z innych przyczyn, dotyczy w znacznej części kobiet. 

W opinii trychologów łysienie telogenowe to nie jedyny rodzaj łysienia, jaki może dotyczyć pacjentów zakażonych wirusem SARS-CoV2. Wypadanie włosów może być także związane z łysieniem plackowatym. Mechanizm wypadania włosów w łysieniu plackowatym jest zupełnie inny niż w przypadku łysienia telogenowego. Dochodzi tu do atakowania mieszków włosowych w następstwie reakcji autoimmunologicznej wywołanej przez wirusa.  

Wypadanie włosów po COVID-19 – jak sobie radzić? 

Przede wszystkim należy zadbać o odpoczynek i regenerację organizmu. Wypoczęty organizm zdecydowanie łatwiej wraca do zdrowia i pełni sił.  

Niezwykle ważne jest uzupełnienie niedoborów składników odżywczych, do których może dojść na skutek wyniszczenia organizmu chorobą. Należy zadbać o odpowiedni poziom cynku, żelaza, miedzi, selenu oraz witamin, głównie tych z grupy B w codziennej diecie. 

Na rynku dostępnych jest wiele preparatów wspomagających walkę z wypadaniem włosów. Działanie jedynie od zewnątrz w tym przypadku może okazać się niewystarczające. Warto więc sięgnąć po nutrikosmetyki, które zadziałają od środka.  

Nutrikosmetyki to specjalnie skomponowane suplementy diety, które mają działać jak kosmetyki, jednak od wewnątrz. Dostarczają skórze, włosom i paznokciom najlepszych dla nich witamin i składników mineralnych. W składzie nutrikosmetyków warto szukać: 

  • biotyny, 
  • kwasu hialuronowego, 
  • Kolagenu, 
  • koenzymu Q10, 
  • minerałów (cynk, żelazo, miedź, selen, magnez), 
  • witamin (z grupy B oraz witamin A, C i E). 

Warto skonsultować się także z dermatologiem lub trychologiem, którzy pomogą w dobraniu odpowiedniej kuracji. Należy jednak pamiętać, że proces odrastania włosów jest długotrwały i należy uzbroić się w cierpliwość. Na efekty trzeba poczekać nawet kilka miesięcy. Jest to problem, którego nie należy bagatelizować. Może to bowiem skutkować nieodwracalnym przerzedzeniem włosów. 

Odpowiedzi na pytania naszych czytelników

Sposób na zakola u mężczyzn

Zakola mogą być skutkiem tzw. łysienia androgenowego, które dotyka wielu mężczyzn. Dobrymi preparatami stosowanymi w tej przypadłości są płyny z…

Zobacz więcej

Zostaw komentarz
  1. Marta pisze:

    Moja mama przeszła covida i to co się dzieje jej z włosami to masakra zawsze mniala piękne grube włosy a teraz to nawet strach się czesać bo boi się że jej włosy wypadną i nie możemy znaleźć preparatu na powstrzymanie wypadaniu tak dużej ilosci

    1. Monika pisze:

      Mam dokładnie taka samą sytuację.Strach poczesać i myć głowę. Jestem 4 miesiące po chorobie covid.

    2. Niki pisze:

      Polecam wax to środek stosowany po chemioterapii. Ja tez po covid od 3 miesiecy walczę z wypadaniem włosów. Po wax zaczęło się polepszać.

    3. Małgorzata pisze:

      MARTA J., czy to ty moja córko z Kabat Wawa? Tu twoja matka. Do wszystkich, którzy to czytają mam wiadomość, że nic nie pomaga. Wypadanie włosów jest jeszcze większe niż było. Został mi cienki mysiogonek i łysa bruzda przez środek głowy. Już się zmęczyłam tymi zmartwieniami i już mi nie zależy. Niech wypadną. Pozdrawiam.

  2. Magdalena pisze:

    Jestem 10miesiecy po porodzie i 4 miesiące po covid. Zaczęły mi wypadać włosy około 3 miesiąca po porodzie i tak do dziś garściami po każdym myciu i czesaniu wyciagam całe pukle. Miałam nadzieję że szybko minie a to się nasila. I właśnie dowiedziałam się że po covid może być. Mimo niż nie przechodziłam tzw long covid 19

    1. Joanna pisze:

      Magdalena, po ciąży na poduszce zostały prawie wszystkie włosy, ale już po tygodniu pojawił się między meszek i szybciutko miałam ich jeszcze więcej,. Teraz jest strasznie, w kwietniu była choroba i cały czas jest z dnia na dzień gorzej.

  3. Sylwia pisze:

    Jestem 6 miesięcy po covidzie. Włosy wypadają od 4 miesięcy. Łykałam tabletki i używałam wcierki na skórę głowy. Nic nie pomogło. Robiłam badania krwi, sprawdzałam tarczycę i poziom ferrytyny, wszystko w normie. Włosy dalej lecą 🙁 Stresuje się za każdym razem kiedy musze się czesać 🙁 Czasami unikam tego 2-3 dni. Przestałam myć tak często wosy, bo po umyciu jest katastrofa! Udałam się w końcu do dermatologa, który przepisał mi wcierkę na skórę z hormonami, żeby włosy zaczęły odrastać. Ogólnie źle się z tym czuję i chciałabym żeby w końcu skończył się ten koszmar 🙁

    1. Maria pisze:

      jestem po chorobie szósty miesiąc.Moje włosy zaczęły wypadać po 3 miesiącach. Miałam bardzo grube, gęste włosy teraz jest ich o połowę mniej. zaczęły troszkę odrastać są teraz cienki i kręcone koszmar.Pamięć też szwankuje.

    2. Anna pisze:

      Jaka nazwa wcierki ?

    3. gosia pisze:

      ja mialam ostatni rok nagle problem z wypadaniem, raczej stres nie covid- bo nie wypadaly mi cale garscie,ale z 30-40 wlosow podczas mycia czesania suszenia,gdzie w porownaniu z normalnym naturalnym wypadaniem np teraz u mnie to zazwyczaj bylo po pare wlosow dziennie . Stosowalam preparaty z biotyną, nawet te zwykle dostepne w rossmann np. maxi krzem-duzo ma skladnikow, szampony przeciwko wypadaniom np. biotebal tez- ale on jest drogi i praktycznie nic nie daje. lepiej udac się do apteki po specjalistyczny szampon. Polecam na pewno suplementy z biotyną/krzemem itd.- trzeba brac codziennie przez okolo 3-4 miesiace i stan wlosow poprawia sie znacznie. nie chce tez robic reklamy, ale na pewno dobre na kondycje wlosow sa szampony z serii babuszka agafia-wybrac ten dla wlosow oslabionych/cienkich.

    4. Barbara pisze:

      A możesz podać nazwę ścierki i czy jest na czy bez recepty. Z góry dziękuję

    5. Renata pisze:

      Czy wcierka pomogła?

    6. Magda pisze:

      Pani Sylwio jestem załamana czytam Pani wpis mam to samo nie wiem co robić

    7. Iwona pisze:

      Mnie pomógł Biotynox i witaminy z mikroelementami Supradyn, dodatkowo biorę żelazo, ktorego mam bardzo niski poziom. Po 4 tygodniach wypadanie włosów zmniejszyło sie o 2/3.

  4. Helena pisze:

    Tez mialam ten problem. Witaminy pomogly w ciagu okolo 2 tygodni problem zniknal. Po covid 6 miesiecy ani jeden wlos nie wypadl, a nawet odrastaja. He

    1. Anna pisze:

      Jakie te witaminy, proszę podać bo problem z włosami jest okropny. Strach myć, strach czesać, strach dotykać. Płakać się chce.

    2. Iwona pisze:

      A jakie witaminy brałaś?

    3. JoAnn pisze:

      Przechorowałam COVID pod koniec lutego. Włosy zaczęły wypadać na przełomie kwietnia i maja. Włosy leciały garściami (nadal wypadają, ale nie tak intensywnie)…nadal odczuwam strach przed czesaniem…Wypadania nie zatrzymałam, ale używam wcierki banfi i łykam aminokwasy (wcześniej brałam kerabione) i jest kapkę lepiej. Pojawiły się baby hair

    4. Anonim pisze:

      Witam … co pomogło ?

    5. Marysia pisze:

      Pani Helenko jakie witaminy Pani brała?

    6. Emi pisze:

      Czy mogłabyś podać o jakich witaminach piszesz???

    7. Anonim. pisze:

      To się ciesz☹️

    8. Anita pisze:

      Jakie te witaminy

    9. Agnieszka pisze:

      dziękuję za ten wpis, rany widok kłębków włosów wszędzie potrafi dołować ale jest nadzieja!! biorę co mogę kupione w aptece i w zielarni od tygodnia i bardzo mocno wierzę, że będzie poprawa):):)

    10. Agnieszka pisze:

      dziękuję za te słowa..

  5. Barbara lat 44 pisze:

    Witam. Przeszłam COVID w marcu tego roku. Przeszłam ciężko ( 5 tyg leżałam ) Straciłam siły , schudłam . Mam problemy teraz id miesiąca ( od maja) z wypadaniem włosów i z koncentracją. Włosy wyoadają garściami. Boje się myć głowę , czesać włosy ….. istna trauma. Czuje się jakbym byka po chemioterapii…… nie wiem co kupić , żeby poprawić tą sytuacje ….? We wtorek 22 czerwca ide ściąć włosy na krótko . Myśle nad kupnem peruki . Zastanawiam się czy to ustąpi i co kupić by ten proces zatrzymać …. Czy już poprostu zostanę łysa…..?

    1. mgr farm. Natika Karolak pisze:

      Dzień dobry.
      Problemy mogą wynikać oczywiście z przejścia choroby COVID-19, zwłaszcza że opisuje Pani ciężki jej przebieg. Być może brakuje Pani po prostu odpowiednich witamin i sytuacja po pewnym czasie wróci do normy. Napisała Pani, że dodatkowo występują problemy z koncentracją. Myślę, że warto w tym przypadku wprowadzić do diety ryby lub preparaty z kwasami omega w postaci suplementów diety. To, co może Pani robić na co dzień to:
      – Wybierać szampony oparte na naturalnych składnikach roślinnych.
      – Starać się zminimalizować używanie suszarki.
      – Mycie włosów powinno być delikatne, nie należy pocierać skóry głowy zbyt mocno.
      – Dieta bogata m.in. w witaminy z grupy B: wątróbka, mięso, orzechy, banany.
      Warto wykonać dodatkową morfologię krwi, aby sprawdzić występowanie ewentualnych niedoborów. Myślę, że warto również skontaktować się z endokrynologiem. Takie problemy mogą także wynikać z zaburzonej pracy tarczycy.

    2. Mariola pisze:

      Witaminy to elif sr

    3. Anonim pisze:

      Biorę tabletki i płyn do wcierania alpicort bardzo pomógł

  6. Milka pisze:

    Łyzka żelatyny rozpuszczona w szklance wody. Pić raz dziennie

  7. Elżbieta pisze:

    2 miesiace po chorobie z wysoką gorączka 3 tygodnie zaczęły wypadać mi włosy a zwłaszcza przy myciu. Cale poduszki zdejmuję ze szczotki. Już został mi mysi ogonek. Odżywiam się dobrze. Biorę witaminy, magnez, warzywa i owoce, soki naturalne i nic. Zamówiłam aloes do picia. Zobaczymy.

    1. Joanna pisze:

      Ja podobnie , w marcu Covid,a teraz podobnie jak u Pani – na poduszce pełno , po umyciu -zatkany odpływ włosami ,po przeczesaniu multum na grzebieniu…Też mam już mysi ogonek ,a za niedługo nawet jego nie będzie..Piję soki ,jem owoce,warzywa ,staram się zdrowo odżywiać i nic….Biorę witaminy Kerabione ,szampon do włosów wypadających i nic..Już nie mam sił…bo to takie wkurzające…A myć włosy – to człowiek się boi….Rozumiem co Pani przechodzi , ja podobnie….Pozdrawiam ..

  8. Joanna pisze:

    W marcu br.przeszłam ciężko Covid-19 (gorączka 3 tyg).Zmarł mi Tata. Od początku czerwca biorę Kerabione tbl. i kupiłam szampon przeciw wypadaniu Ives Rocher… W skórę głowy wcieram wodę pokrzywową i brzozową na zmianę…Jak narazie efektów brak. A włosy wypadają już nie tylko przy czesaniu i myciu.Lecą pasmami .Nie wiem jak to powstrzymać…Tarczycę leczę od 5 lat (Euthyrox 0,5 i 0,75) .Teraz biorę też od czerwca (bo wykryto stan przedcukrzycowy) SIOFOR 500 …Nie wiem,czy to wszystko przez Covid, czy też przez włączenie tych tabletek p/cukrzycowych…? Lekarz stwierdził,że absolutnie nie przez te tabletki ,tylko przez Covid…Rozważam kupno peruki…Jeszcze mi zostaje wizyta u dermatologa, poczyniłam już ku temu pewne kroki….Nie wiem jak sobie radzić, bo problem jest wielki i widzę,że nie tylko ja borykam się z nim…Co robić? Zna ktoś dobry lek? Będę wdzięczna …

    1. mgr farm. Marta Junowicz pisze:

      Dzień dobry.
      Wiele kobiet boryka się z intensywnym wypadaniem włosów po przebytym zakażeniu koronawirusem. Niedoczynność tarczycy, stres związany z ciężkim przebiegiem choroby i żałoba mogą dodatkowo nasilać ten proces. Jednak nie opisano dotychczas działania niepożądanego w postaci wypadania włosów w wyniku stosowania leku Siofor. W Pani sytuacji warto skonsultować się z dermatologiem lub trychologiem. Specjalista oceni stan skóry głowy i włosów oraz zarekomenduje właściwy preparat wzmacniający do stosowania doustnego i wskaże odpowiedni kosmetyk pielęgnacyjny. Należy pamiętać o delikatnym rozczesywaniu włosów, unikaniu ich mocnego (ciasnego) wiązania, a także rezygnacji ze stosowania suszarki.

    2. Anonim pisze:

      Bierz Cerabione , mnie pomogło

  9. Basia pisze:

    Wypadanie włosów garściami

  10. Alina pisze:

    Witam wszystkie kobiety które mają problem z wypadaniem włosów. Mam na imię Alina po covidzie około 3 miesiącach zaczęło się nadmierne wypadanie włosów.poszlam do dermatologa ale zbagatelizował sprawę kazała kupić suplementy. Dokupiłem ampułki seboradin odżywkę szampon niestety nic nie pomogło. Poszłam do trychologa ale i ona metodą prób i błędów próbowała mi pomóc niestety brak efektów. Chodzę teraz na mezoterapię wydałam już ponad tysiąc złotych a jestem podobno na początku leczenia. Jestem załamana i tak jak wy boję się mycia głowy. Natomiast ciągle chodzę do lustra…… przeciągam włosy palcami i znowu jest ich pełno w dłoni. Dzisiaj czyściłam odkurzacz i były kłaki moich włosów. Kiedy to się skończy? Czy one odrosną. ? Stałam się smutną i pełną żalu kobietą. Pozdrawiam was serdecznie i piszcie co u was.

    1. Anonim pisze:

      Też się z tym borykam. Chorowałam na Covid pod koniec lutego. Przeszłam dość łagodnie. Włosy sypią się od połowy kwietnia. Niestety….jeżeli włos przeszedł w fazę telogenu, a tak się dzieje po Covid, to nic nie jest w stanie zatrzymać jego wypadnięcia. On musi wypaść, nie ma rady. Najważniejsze jest to aby włosy odrosły. Ja chodzę na zabiegi infuzji tlenowej i mezoterapii. Włosy wypadają nadal, bardzo dużo, ale też odrastają. Dziewczyny, z tym że wypadną trzeba się pogodzić, nie ma sposobu na telogenowy etap życia włosa. Ale włosy odrosną, nawet ładniejsze niż były wcześniej 🙂

    2. Anonim pisze:

      Mam to samo. Przeszłam covid w marcu. Została mi już 1/3 włosów. Jestem załamana- wypadają dalej.
      Wcierka z kozieradki ( śmierdzi rosołem ) i czerwonej kończyny pomogła na chwilę.
      Wcierka z pokrzywy ze skrzypem nic nie daje. Podobnie jak te lecznicze 🙁
      Jestem załamana. Magda

    3. Mariola pisze:

      Witaminy to elif sr

  11. Marta pisze:

    Ja również borykam się z nadmiernym wypadaniem włosów po przejściu COVID. Chorowałam pod koniec lutego, chorobę przeszłam łagodnie. Włosy zaczęły się sypać po 2 miesiącach od zachorowania. Niestety jeśli włos wejdzie w fazę telogenu, to nic nie pomoże, nie zatrzymamy wypadania. Tak się niestety dzieje po przejściu COVID, włosy szybciej przechodzą w fazę spoczynku i wypadają. Dlatego nie pomagają wcierki, szampony, suplementy, włosy i tak się sypią. To może trwać miesiącami. Ważne żeby zaczęły odrastać. Ja chodzę na zabiegi infuzji tlenowej i mezoterapi. Włosy nadal wypadają, w bardzo dużych ilościach, ale odrastają. Wierzę, że kiedyś wrócą do dawnej gęstości 🙂

  12. Ewa pisze:

    Witam ponoc pomaga lek na receptę Neurovit

    1. Anonim pisze:

      Piję neurovit i nic nie pomaga. Już dwa miesiące biorę i nic.

  13. Aga pisze:

    Przeszłam covid 19 w marcu zeszłego roku, po 2 miesiącach zaczęły mi wypadać włosy garściami, urywały się w połowie, to był jakiś koszmar. Najpierw jedna połówka głowy a po pół roku druga, stosowałam wszystko co dostępne i nic nie pomagało. Dopiero miesiąc temu moja ginekolog przepisała mi wcierkę DERMOVATE i szampon leczniczy CLOBEX. już zaczynam widzieć światełko w tunelu. Pozdrawiam wszystkich i życzę wytrwałości.

  14. Wella pisze:

    Mam tak samo.W lutym przeszlam covid i wlosy sa wszedzie jak u psa ktory sie leni.Nigdy przedtem nie mialam takiego problemu.Pozatym zawieszam sie,,jestem slabo skoncentrowana i mam problem z uregulowanien cukrzycy.Teraz przynajmniej wiem ze inni tez tak maja po covidzie

    1. Anonim pisze:

      Ja z mamà przeszłyśmy covid w marcu. Moja mama już jest łysa a ja przestałam się czesać i muc głowę. Boje się że wyłysieje jak ona. Mam kołtuny… wydaliśmy ogromne Dimy na trychologiw, nic nie pomaga… miałyśmy obie długie, kruczoczarne włosy, których nam wszyscy zazdrościli…. mama płacze, ja myślę że trzeba będzie kupić peruki… dramat !!!

  15. Aga pisze:

    Mi pomogła wcierka z octu jabłkowego i biotyna lek

    1. Ela pisze:

      Nie ma co płakać. Szkoda zdrowia. Ja też chorowałam na covid w marcu dzisiaj jestem łysa. Podjęłam terapię dr.Cyj. Jest to droga sprawa, ale może coś się zmieni. Mam nadzieję. Peruki nie zalecają. Wyglądam okropnie, ale cóż mam zrobić. Nic.

  16. Zbyszek pisze:

    Ja przeszedłem Covid 2 miesiące temu i od ponad dwóch tygodni wypadają mi włosy strasznie 🙂 czekam aż nic nie zostanie :). Jest ich pełno wszędzie, łazienka, łózko,,, żona szału :)))) wiec temat dotyczy zarówno mężczyzn jak i kobiet. Powodzenia

    1. Krystian pisze:

      Zawsze miałem piękne włosy – kręcone, długie( dobre geny). Po covidzie zaczęły wypadać i nic nie pomogło tego zatrzymać. Biotyna, zdrowe odzywianie, skrzyp, vitamina D. Z kazdym myciem i czesaniem wypadało więcej. Stosowałem też Vitapil lotion – nie pomogło. Dzisiaj musiałem je wszystkie ściąć do zera, mam nadzieję, że skóra głowy odpocznie, organizm się wzmocni i odrosna. Rozumiem, że Panie nie mają tej alternatywy:( Mam nadzieję, że w/w osoby poradzą sobie! DUżo zdrowia!

  17. Karolina pisze:

    Jestem po chorobie covid jakieś 2 miesiące. Włosy wypadają mi garściami , normalnie siedzę i płacze. Biorę witaminy, biotynę, robię domowe maseczki, wcierki, ale efektów nie ma. Lekarz mówi, że to samo minie z czasem, ale ja do tego momentu chyba ołysieje 🙁

    1. Magda pisze:

      Też mam ten problem,miałam lekki przebieg covid a włosy lecą zawsze miałam gęste silne włosy teraz kazde przeczesanie w ręce włos zostanie na szczotce to samo,myć się boję nie pracuję więc siedzę w domu i nie myję głowy,Jak te wcierki robić przecież od wmasowywania w skórę preparatu z automatu włosy będa wyrywane,mam w domu wcierkę i nie wiem jak ją użyć 🙁

    2. mgr farm. Natika Karolak pisze:

      Dzień dobry.
      Jeśli problem wypadania włosów jest nasilony, nie należy pocierać skóry głowy zbyt intensywnie, a wcierki wmasowywać delikatnie. Dobrym rozwiązaniem mogłaby okazać się wizyta u trychologa, który poinstruuje Panią, jak wykonywać domowe zabiegi, określi stopień zaawansowania problemu oraz może zaproponować dodatkowe zabiegi.

    3. AGA pisze:

      Ja mam to samo, koszmar.

    4. AGA pisze:

      Straszne.

  18. Janina pisze:

    Ja od3 tyg po zaczęły wypadać włosy dostałam płyn Loxon i tabletki Kerabione Rooster bez recepty

  19. AGA pisze:

    A jak z Waszymi rzęsami? U mnie i tutaj dzieje się koszmar!

    1. Klara pisze:

      Mi rzęsy wypadały podczas choroby. Teraz włosy garściami

    2. Basia pisze:

      Zaczęło się od paznokci, później brwi, rzęsy i od 7.06.21 włosy wychodzą garściami. Covid przeszłam ciężko w kwietniu 3 tyg w szpitalu. Biorę biotebal, cynk, fasydyne, pije skrzyp i stosuje wcierki które dobrała mi Dermatolog i nic jestem łysa, załamana i dopada mnie depresja. Dziś byłam w szpitalu na oddziale dermatologi, pani Doktor młoda, piękna, grube gęste włosy.. Jak jej mówiłam o swoim problemie głupio się uśmiechała, popłakałam się. Stwierdziła że włosy wypadną na to nie ma rady, i po pół roku zaczną rosnąć nowe. Nie potrafię się z tym pogodzić.

  20. Anna pisze:

    Też mam ten problem. W lutym przeszłam ciężki covid. Po dwóch miesiącach zaczęły mi wypadać włosy. Przy myciu, czesaniu, na wietrze . Lecą mi bez przerwy. Czekam na wizytę u dermatologa . Moja fryzjerka poradziła mi abym mimo planowanego dermatologa poszła do lekarza rodzinnego. Pani doktor wypisała mi biotynę, cynk i preparaty witaminowe oraz dała skierowanie na badane krwi. Okazało się że mam katastrofalnie niski poziom żelaza. Dostałam żelazo . Biorę i bardzo liczę że chociaż zatrzyma się wypadanie.

    1. Anonim pisze:

      Mam ten sam problem 3 miesiące temu covid a już 1/3 włosów została. Po covid okazało się że żelazo najniższa granica biorę Actiferol 30 mg 2 razy dziennie ale zastanawiam się czy lekarz nie za małą dawkę mi przepisał na 53kg wagi bo coś nie widzę poprawy. Jakie żelazo bierzesz w jakich dawkach?

    2. Anonim pisze:

      Witam! Przeszłam covid w listopadzie, również zaczęłam mieć problem z wypadanie włosów. Byłam przerażona. Do tego niedoczynnosc tarczycy przeszła w hashimoto. Mój organizm był .oslabiony i wyczerpany….czytajac te wpisy stwierdziłam,że muszę podzielić się z Wami

    3. Anna pisze:

      Preparat żelaza zawierający 80 jonów i 0,35 kwasu foliowego.

  21. Anonim pisze:

    Witam, szukałam informacji o problemach z włosami i jestem przerażona bo również pod koniec marca miałam Covid (lekarz nie zlecił żadnych badań po chorobie) nadal mam straszne problemy z pamięcią jestem bardzo osłabiona i przerażona , że nie mogę dojść do formy. W połowie czerwca moje grube i długie włosy zaczęły wypadać całymi garściami . Po wizycie u fryzjerki która obcięła mi włosy ale bała się je umyć poszłam prywatnie do pani dermatolog . jestem na etapie leczenia , z informacji uzyskanych od lekarza poprawa powinna być do 3 miesięcy. Wierzę , że tak będzie,

    1. Anonim pisze:

      U mnie już minęło 3 miesiące odkąd zaczęły wypadać po Covidzie i poprawy brak niestety.

    2. Kasia pisze:

      Podobnie jak u wszystkich, wypadanie jak po chemii. Jestem na świeżo po konsultacji dermatologicznej, wszyscy do tej pory zalecali mi leki, suplementy z biotyną, w dniu dzisiejszym usłyszałam że przy wypadaniu włosów po covid nie można stosować biotyny. Rozpoczynam kurację Kerabione Booster 1×1, szamponem Ducray i wcierką Minovivax 5% na noc.

    3. Ania pisze:

      Do Pani, która pisze, że po covid nie należy stosować biotyny: jakie stoi za tym uzasadnienie medyczne?

    4. RENIA pisze:

      Też przeszłam covid pod koniec marca, w czerwcu straciłam 2/3 włosów. Byłam u trycholog i dermatologa. Stosuję Ćwierk od trycholog a witaminy od dermatolog. Włosy już nie wypadają i oczywiście są bujne nowe włosy, jeszcze króciutkie, ale nie mam już prześwitów. Kurację stosuję od końca czerwca. Szampon też jest ważny.

  22. ALDONA pisze:

    Witajcie. Dość szybko sama doszlam do tego, że moje wypadanie włosów ma związek z Covid 19. Oczywiście nadmieniłam o tym problemie mojemu lekarzowi gdy poszłam po wypisanie skierowania do sanatorium. Zbył mój problem wymownym milczeniem i złożeniem typu -Czego Ty babo chcesz? Ani skierowania do specjalisty, ani badań… Po kolizji drogowej bedąc z szyją u neurochirurga nadmieniłam, że włosy wychodzą mi garściami i nie wiem czy to efekt stresu po wypadku czy inny… On popayrzył i powiedział… Nie martw się. Masz jeszcze dużo włosów! Oniemiałam.
    Zaczęłam pić sok z pokrzywy, robić maseczki na głowę z pokrzywy i jogurtu naturalnego. Płuczę włosy wywarem z pokrzywy, potem wodą z octem. Jem Biotebal Max, Wit C i Wit D3. Pomogło. Jest efekt. Po 3 tygodniach włosy wypadają dużo mniej.

    1. Agnieszka pisze:

      dziękuję za te słowa … jest jakaś nadzieja … 🙂

    2. Iwona pisze:

      Aldona , jak robisz maseczkę z pokrzywy- podaj przepis.Dzięki

  23. gocha pisze:

    ok 2-3 miesiące po covidzie włosy wypadały mi garściami, od miesiąca stosuję wcierkę- odżywkę z wyciągiem z bursztynu /jantar/ – z apteki i maxi krzem, włosy przestały wypadać i mam nadzieję, że odrosną

  24. Ania pisze:

    Mam/miałam ten sam problem, nagle, po 3 miesiącach po Covidzie, z dnia na dzień włosy zaczęły mi wypadać garściami (ok. 20.06.), mycie stało się traumą, cały czas w rękach zostawały mi pukle włosów, zmierzyłam żelazo, miałam 70 (norma między 60 a 180), lekarka zaleciła suplementację, więc biorę 2xdziennie tardyferon, do tego na własną rękę codziennie po tabletce biotebalu i kerabione, do mycia włosów Dermena i dzisiaj, 16.07. zauważyłam, że przestały wypadać, tak nagle jak zaczęły, tak nagle dziś po prostu przestały …przeczesuję ręką, zostaje kilka włosów, nie wiem czy to koniec z tym chorobliwym wypadaniem,czy tylko jakiś etap, ale chciałam się podzielić moją ” kuracją”.

    1. Agnieszka pisze:

      bardzo dziękuję za ten wpis … budzi się jakaś nadzieja we mnie 🙂 tak jeszcze zapytam czy biotebal o kerabion to nie za dużo? Pani w aptece mi odradziła..

  25. Inga pisze:

    Bardzo pomocne okazały się kosmetyki Pilomax. Maska Henna jest najlepsza ze wszystkich.

  26. Joanna pisze:

    To jest straszne, szczotka po każdym przeczesaniu jest utkana włosami, gdy myje, delikatnie, mam pełne dłonie włosów,
    Pani dermatolog nie skojarzyło z covidem, kazała leczyć Mieszko bo to chyba zapalenie mieszkow.obciąć, bo po co Pani w Pani wieku takie długie włosy, obciąć i po kłopocie.
    Na własną rękę skrzypowite i witaminy ykam, ale chyba to zbyt mało, bo poprawy nie widać, a prześwit raczej

  27. Ala pisze:

    Slyszalam od znajomej ze na wypadanie wlosow po covid pomaga szampon z drzewa herbacianego….
    Może warto spróbować…

  28. Kasia pisze:

    W lutym miałam covid i od 2 m-cy wypadają mi włosy w bardzo dużych ilościach. Byłam u dermatologa rabiłam badania z krwi i były wszytkie wyniki ok. Lekarz przepisał mi szelazo+sr oraz Alpicort E płyn na skórę – wcierkę. Stosuję od dwóch tygodni, na razie nie widać efektów, bo za krótko. Dowiedziałam się, że fajne jest jeszcze kerabione booster i gelacet plus, myślę że dzisiaj kupię gelacet plus w saszetkach.

    1. Sylwia pisze:

      Też stosuje Alpicort E i suplementy ,ale po 2 miesiącach koszmaru ,mogę wreszcie myć włosy bez płaczu .włosy wypadają ,ale już nie tak dramatycznie ,myślę że to zasługa tej wcierki

  29. Anna pisze:

    W marcu przeszlam covid, nielekko, miesiąc okropnego oslabienia… w czerwcu zaczęły wypadać włosy, jak nigdy wczesniej… garściami
    Pełna szczotka za każdym razem, wlosy były zawsze jak jasna gęsta fala, teraz czuję się prawie łysa…
    Fryzjerka położyła na włosy wszystko, co lubią żeby odżywić skórę głowy i same włosy, nazwała to botoxem. Na nic. Biotebal max łykam non stop od czerwca- włosy lecą. Wcierka Nioxin nie dała nic…
    Kupiłam oleje ajurwedyjskie na porost i pielęgnujący wlosy. Zobaczymy. Łzy i zniechęcenie… Może peruka niedługo. Bardzo smutno.
    Anna.

  30. Plamka pisze:

    Ja wniosę trochę optymizmu. Po 2 miesiącach gubienia włosów pasmami, zostało mi ok. 40 procent włosów ( na szczęście miałam ich wiele :))udało mi się ten proces pocovidowy zatrzymać. Włosy owszem wypadają, ale bardziej normalnie, odrastają też nowe. Owszem trauma pozostała, z lękiem dotykam włosów. Codziennie piję koktajl z zielonych warzyw ( głównie piertuszka i jarmuż) na zmianę z czerwonych ( w roli głównej burak). dokładam orzechy, sieme lniane, owoce, imbir, sezam itp. Wcierki z kozieradki. Polecam !. I oczywiście wizyta u trychologa. Komplet badań. u mnie spadek żelaza i ferrytyny prawdopodobnie był przyczyną. kosmetyki od trychologa do zew. stosowania, których zadaniem jest pobudzenie mieszków włosowych i kerabione (suplement – 2 tab. dziennie). Ja mimo to jeszcze suplementuje żelazo. I jem wszystko co nadaje się do zjedzenia z ogrodu w kolorze zielonym.
    Moje włosy są w dziwnym stanie, zniszczone, cienkie. Nie tracę nadziei, że wszystko wróci do normy. Pozdrawiam 🙂

  31. Karola pisze:

    Witam,
    Sama nie wiedziałam co mi jest. Nagle włosy wychodzić garściami, co umyłam to miałam zapchany odpływ i cała łazienka we włosach. A miałam gęste włosy, dużo ich było, stosowałam suplemrenty wcześniej bo chciałam zapuścić po kilku latach posiadania krótkiej fryzury. Zachorowałam na covid w maju, połowę maja przeleżałam chora i obecnie lecą mi włosy, kłaczki na szczotce na podłodze, wszędzie i występują już na głowie liczne prześwity. Kupiłam Dermenę szampon, mam też i Dermicę przeciw wypadaniu w razie czego i witaminy z biotyną zobaczę, czy zadziała. A i jeszcze jeunesse Naara- podobno skuteczny suplement. I zobaczę czy da radę odzyskać włosy, zetnę się może znowu na krótko trudno, ale oby tylko te baby hairy wróciły to wtedy jest nadzieja.

    1. Wioletta pisze:

      Koleżanka tez po covidzie miała problem z wypadaniem włosów. Lekarka poleciła jej witaminy solgar do włosów, skóry i paznokci oraz picie soku z pokrzywy. Po 4 tyg mówiła że wypadanie włosów się uspokoiło. Może komuś ta rada pomoże pozdr

  32. Renata pisze:

    Dermatolog przepisał mi środek do rozpuszczania w wodzie z biotyną, Vit C i żelatyną, szampon Pirolam (co 3. mycie) i tabletki Biotebal. Przyjmuję ponad 2 tyg. i nie ma poprawy. Mówił, że będą wypadać, ale odrosną.

  33. Elżbieta pisze:

    Witam, od prawie dwóch miesięcy mam ten sam problem z wypadaniem włosów. Przechorowałam Covid, a raczej pierwszy etap tej choroby, skoro skutki odczuwam do teraz. Ani koncentracja nie taka jak przed chorobą, ani siły nie takie. Boję się spojrzeć w lustro, nie mówiąc już o czesania czy myciu włosów. Pani dermatolog zaleciła mi stosować Loxon 5% na skórę, a po miesiącu zmienić na 2% Piloxidil. Na efekty trzeba długo czekać. Więc czekam. A włosy wypadają i wypadają…

  34. Renata S pisze:

    Witam, chciałam się podzielić swoją „kuracją”. Na covid chorowałam na przełomie kwietnia i maja, później długo byłam bardzo osłabiona. Włosy zaczęły mi wypadać na początku czerwca ale wtedy jeszcze nie skojarzyłam faktów, kupiłam Kerabione. Dopiero kiedy na początku lipca zostawały mi pukle na szczotce i podczas mycia zaczęłam szukać ratunku. Przeczytałam wszystkie komentarze tutaj ale dopiero post Ani z 16 lipca dał mi nadzieję. Zrobiłam sobie badanie żelaza – 61 ( norma 60-180), zaczęłam brać tardyferon-fol 2×1 na receptę, Merz spezial dragees, krzem organiczny z Medverity i używać szamponu Dermena. Po trzech tygodniach suplementacji żelaza moje włosy nadal wypadają ale o jakieś 75 % mniej. Poza tym zauważyłam że zaczynają mi wychodzić krótkie włoski. Mam nadzieję, że ten stan nie jest przejściowy i, że będzie coraz lepiej. Niestety nadal boję się je czesać i myć, zważywszy, że są bardzo, bardzo przerzedzone, jednak widzę światełko w tunelu. Myślę, że suplementacja żelaza jest tutaj kluczowa.

  35. Iwona pisze:

    Zaczeły mi wypadać włosy ale dopiero po szczepieniu, po przechorowaniu covid nie miałam zadnych objawów, chorowałam raczej lekko. Po przyjeciu pierwszej i drugiej dawki szczepienia były zawroty głowy, ból głowy, mdłości i ogolne osłabienie organizmu. Niestety te dolegliwości zostały a minał już miesiac od przyjecia szczepienia. Moje pytanie brzmi czy na pewno wypadanie włosów jest skutkiem przebytej choroby? Czy moze osoby które zostawiają komentarz są również po szczepieniu? Bardzo proszę o odpowiedz, bo nie wiem co mam myśleć. Zaczełam bardzo załowac ze sie zaszczepiłam tak szybko i nie poczekałam na wiecej informacji z kraju o skutkach ubocznych szczepień

    1. Renata S pisze:

      U mnie włosy zaczęły wypadać na początku czerwca, pierwszą dawkę szczepionki dostałam pod koniec czerwca, więc to nie od szczepionki.

    2. Gizela pisze:

      Też mam ten problem, chorowałam w marcu, przyjęłam 2 dawki szczepionki. Włosy zaczęły wypadać w czerwcu. Zastanawiam się czy to po covidzie czy może po szczepionce. Dermatolog przepisała mi loxon ścierkę, biorę biotynę, zdrowa dieta. Efektów nie widzę narazie, nie przeglądam się w lustrze, boję się myć, czesać. Do tego hasimoto ale od dawna i wcześniej włosy nie leciały. Koleżanki mówią, że odrosły. Czekam…

  36. Agusia pisze:

    Ja 2 ms-ce po covidzie, przeszłam ciężko. Został mi m.in. mocny ból w krzyżu i łydkach i również wypadanie włosów. Biorę na zmianę co 2 dzień Kerabione i Vitapil, do tego codziennie wit. D. Ścięłam 10 cm (do ramion). Stosuje szampony i odżywki Biovax (nigdy nie zawodziły!). Dodatkowo serum (świetne!) i peeling trychologiczny radical (koleżanka wcześniej przechodziła to pocovidowe wypadanie i powiedziała, że ta seria radical uratowała jej włosy, więc kupiłam i ja). Moje lecą ciągle ale tragedii nie ma, myślę że to co robię pomaga bardzo i tak. Moje Drogie walczmy wytrwale ale bez rozpaczy! Szkoda nerwów, nie włosy są najważniejsze w życiu.

  37. Anita pisze:

    Witam,ja nie chorowałam co Covid ale jestem po dwóch dawkach szczepienia włosy zaczęły wypadać pa dwóch miesiącach od szczepienia. Po prostu tragedia wszędzie ich pełno mycie i czesanie to dla mnie trauma. Ale pojawiła się nadzieja od dwóch tygodni stosuje szampon i wcierke Radical med mam wrażenie że pomaga. Polecila mi teściowa jej pomogło ona przeszła covid I wypadanie włosów. Mam nadzieję że komuś pomogę tym wpisem.

    1. Dorota pisze:

      Mnie też zaczęły wypadać włosy po szczepieniu Pfizerem (marzec/maj). Wzmożone wypadanie zaobserwowałam na początku lipca. Zrobiłam badania i wszystko w normie, włosy jednak od yamtego czasu wypadają nadal (chociaż już w mniejszej ilości). Dermatolog przepisał Loxon do wcierania w prześwitujące miejsca na głowie… nic więcej…

  38. Beata pisze:

    Mi pomogł szampon i balsam seboradin. Dodatkowo ampułki do wcierania w skórę głowy codziennie na noc seboradin forte. Oprócz tego zażywałam kerabione i kerabione booster, Wit a+e w kapsułkach i skrzyp polny. Po miesiącu stosowania włosy wypadają znacznie mniej i pojawiły się baby hair. Może komuś pomoże ” mój” sposób na wypadanie bo niestety po covid wypadło mi 60 procent moich i tak cieńkich włosów 🙁

  39. Ania pisze:

    Witam ja mam również taki problemy z włosami covid przeszłam w październiku i do tej pory cierpię z włosami zaczęło się od swędzenia skóry głowy a potem wypadanie całe kłęby zawsze miałam gęste włosy piję biotynę od 2 lat od niedawna stosuję wcierke seboradin robiłam nadania mam wporzadku jak już nie wiem co mam robić proszę o pomoc. Ania

    1. Beata pisze:

      Covid z wysoką gorączką przechodziłam na początku kwietnia. Pod koniec czerwca zaczęły mi nagle wychodzić bardzo intensywnie włosy. Przy każdym przeczesywaniu ręką wychodziły cała pasma. Przerzedzenie najbardziej widoczne było na czubku głowy i nad uszami. Byłam załamana i zestersowana, a wiadomo, że stres jest wrogiem zdrowych włosów. Po przeczytaniu różnych opinii zaczęłam od razu stosować kurację. Kupiłam 2 opakowania suplementu diety Vitabella. Dobry jest też Kerabione, ale jest znacznie droższy. Poza tym brałam przez miesiąc Biotebal Max i stosowałam w gabinecie kosmetycznym zabieg infuzji tlenowej i wodorowej na skórę głowy. Można wykupić w pakiecie aby było taniej.
      W Rossmannie kupiłam za 10 zł przyrząd do masażu skóry głowy i 3 razy dziennie po kilka minut masowałam nim skórę głowy, a potem wcierałam w nią wcierki: Jantar, Skrzypovitę i ampułki Equilibra. Nie wszystkie jednocześnie, ale jak zużyłam 2 opakowania Jantar, zaczęłam Skrzpovitę, a na końcu ampułki. Włosy wypadały bardzo intensywnie przez około 4- 5 tygodni. Po tym czasie zauważyłam znaczną poprawę i doszłam do etapu kiedy w końcu przestały wypadać. Przypuszczam, że straciłam ponad połowę włosów. Trudno mi to określić ponieważ bardzo zmieniły swoją strukturę. Stały się bardzo puszyste i mają tendencję do kręcenia. Są jak to się mówi sianowate. Mam nadzieję , że z czasem będą takie jak dawniej. Dla mnie najbardziej istotne jest, że przestały wypadać. Dla podtrzymania efektów zażywam tabletki Skrzypovita , robię masaże skóry głowy. Trycholog powiedziała mi, że lepsze są wcierki niż maski ponieważ nie zatykają mieszków włosowych. Raz w tygodniu robię też piling trychologiczny Radical. Unikam suszarki, do farbowania używam tylko najbardziej delikatnych farb. Przed farbowaniem smaruję skórę głowy specjalnym olejkiem zabezpieczającym. Mam nadzieję, że moje rady komuś pomogą. Życzę wszystkim szybkiego uporania się z problemem.

    2. Dominika pisze:

      Ja też w październiku chorowałam a teraz został mi mysi ogonek 🙁

  40. Monika pisze:

    2 miesiące po covid, dosyć ciężko zniosłam zakażenie a teraz włosy lecą. Zawsze były cienkie i nie było ich duzo ale teraz jest gorzej, po każdym myciu pukla na szczotce, są wszędzie tylko nie na głowie. Zaczęłam brać Skrzyp w tabletach, witaminy z grupy B i Biotyne. Czekam na efekty

    1. Elżbieta pisze:

      Witam, mam ten sam problem co wszyscy tu piszący, mi lekarz powiedział, że muszą wypaść wszystkie włosy, które zaatakował covid, byłąm załamana, od 2 m-cy łykam biovital dla kobiet w ciąży, skrzyp, i wcieram we włosy biovax gel,widzę różnicę. Jednak chyba najlepszym sposobem jest niemyślenie o tym i solidny urlop. Trzymam za wszystkich kciuki, bądźcie dobrej myśli:)))

  41. Lena pisze:

    Mnie niestety tez dopadło wypadanie po covidzie,który przeszłam na początku maja z wysoką temperaturą. Koniec czerwca zaczął się koszmar włosowy.Wszystkie badania w normie,a włosów została mi połowa.Byłam już na dwóch zabiegach mezoterapii osoczem, szampon biokap z palmą sabałową,wcierki różne na zmianę, i witaminy z solgara,włosy jeszcze wypadają ale już o wiele mniej i pojawiają się nowe włoski. Także glowa do góry,działać, wcierać a będzie dobrze .

    1. Anonim pisze:

      Ewa .mam pytanie jakie wcierki stosujecie na wypadanie i porost i które skuteczne?

  42. MiLena pisze:

    polecam ALPECIN wcierkę i szampon z tej serii, niestety niedostępne są w aptece te kosmetyki, mi pomógł kilka lat temu na wypadające włosy, dzisiaj tez zaczęłam je stosować, ponieważ znowu włosy mi zaczęły wylatywać w strasznie dużych ilościach 🙁 mam nadzieję że pomoże i tym razem

  43. Dominika pisze:

    Hej, Covid bardziej ciezko przeszlam w maju 🔄 m czerwca, potem dopadlo mnie zapalenie mięśnia sercowego. Wlosy zaczelt wypadac dokładnie 12 lipca, trychilog za trychologiem, qszyscy potwierdzili wypadanie telogenowe oraz stres. Stosowałam alopexy, które pogłębiło moja arytmię serce, skladnik tego preparatu jak i loxonu wpływa na serce. Wlosy wyciągałam garściami. Od tygodnia czasu, wypada mi normalna ilość włosów. Zaczelam stosować Kerabione oraz koenzym Q10 wraz z aminokwasami, obojętnie jakie kupicie oraz Nourkrin woman z Marilex. Do tego szampon z odżywka Mediceuticals advance health resteration do włosów normalnych.Pilecam takze sprawdzic cebulki pod mikroskopem, zeby przekonac się, ze wlosy odrastają. To jest zt do opanowania, wlosy rosna od nowa, ja mam ich juz bardzo duzo, króciutkich i siwych (rodzinne, 35 lat), na szczęście je, eli dobrze zadbacie o skore głowy włosy isy zaczna odrastać. Nie stosujcie preparatów na łysienie androgenowe, fo tylko pogarsza sytuację. Pozdrawiam

  44. Bogdan pisze:

    Witajcie
    Olej z rokitnika. Najsilniejszy wyciag Jaki tylko istnieje na wzmocnienie I niewypadanie wlosow.
    Przy tym tani. Dodatkowo Trzeba sie mocno suplementowac zeby wzmocnic organizm. Cwiczyc, trenowac, duzo chodzic, Trzeba wzmocnic organizm
    Wypadaja wlosy bo organizmy sa slabe I nie doszly do siebie.
    Ludzie chorujacy na Raka maja taki Sam symptom. To skutki slabego organizmu

    1. Lena pisze:

      Panie Bogdanie,trochę się Pan myli ,proszę przeczytać artykuł co to jest wypadanie telogenowe ,różni się ono zasadniczo od wypadania u ludzi po chemiach .Pisałam komentarz wyżej i zapomniałam dodać że bardzo ważny jest peeling skóry głowy,ja używam z pharmaceris ,zawiera delikatne drobinki,ale bardzo skutecznie oczyszcza skórę I pozwala wcierkom wniknąć do cebulek.Ktos pytał jakie wcierki ,u mnie to alpecin z kofeina ,Naturalme z palma sabalowa i rozmarynem ,Sattva z cynamonem oraz używam jeszcze koniczynkowy zioloocet .Razem z mezoterapia są naprawdę duże efekty.Wlosy odrastają ,mam mnóstwo małych włosków

  45. Beata pisze:

    Po ok. dwóch miesiącach stosowania MerzSpecial i wcierek i szamponow przepisanych przez dermatologa jest znaczna poprawa.
    Wcześniej włosy leciały garściami, było tragicznie, wszystko to oczywiście pokłosie Covida, który b. ciężko przechodziłam. W leczeniu b. ważna jest konsekwencja, trzeba myśleć pozytywnie, choć jest to ogromnie trudne.
    Teraz włosy prawie nie lecą, odrastają nowe.
    Preparaty jakie stosowałam dostępne są bez recepty i można je kupić taniej w aptekach internetowyh.
    Są to : Belid sr, MerzSpecial-to tabletki oraz szampon i wcierka z serii Novoxidyl.
    Polecam, mnie pomogło.
    Trzymam kciuki i główy do góry!!!!!!

    1. Grażyna pisze:

      Po covidzie przeżyłam horor zaczęłam łykać kerabione 2xdziennie i revalid 3xdziennie do tego szampon capilarte na porost włosów i po 3 miesiącach jest lepiej

  46. Tomasz pisze:

    W przypadku wypadaniu włosów po Covidzie niestety trzeba uzbroić się w cierpliwość mogą wypadać nawet kilka miesięcy po przechorowaniu, oczywiście stosować preparaty z biotyną i witaminami z gruby B powinni pomóc przynajmniej na odrost włosów.

Czytaj także
10 września 2021 mgr farm. Monika Cichocka
16 lipca 2021 mgr farm. Sylwia Kulikowska-Figiel
25 czerwca 2021 mgr farm. Karolina Kochańska
25 czerwca 2021 mgr farm. Łukasz Smoła
25 czerwca 2021 mgr farm. Łukasz Smoła
Dziękujemy za Twoje pytanie!
Postaramy się udzielić odpowiedzi w jak najkrótszym czasie :)
Dziękujemy!
Twój adres e-mail został dodany do newslettera :)