11
01 czerwca 2021

Choroba Morgellonów – co to jest? Przyczyny, objawy i leczenie

Tajemnicza choroba Morgellonów, z którą pierwszy raz spotkano się w 1697 r., budzi wiele kontrowersji w świecie medycyny. Lekarze nie potrafią ustalić, jakie jest jej podłoże, jak ją leczyć, ani jakie są jej dokładne przyczyny. Problem jest tak głęboki, że ociera się o trudności w klasyfikacji – nie wiadomo, czy uznać ją za dermatozę, czy chorobę o podłożu psychologicznym. Jedynie bardzo wycieńczające objawy, które zgłaszają pacjenci, wydają się świadczyć o istnieniu choroby Morgellonów. 

Choroba Morgellonów (Morgellonka) – co to jest? 

Morgellonka (lub Syndrom Morgellonów) to choroba, którą pacjenci klasyfikują jako problem dermatologiczny, ze względu na specyficzne objawy, jakimi są przede wszystkim: silny świąd oraz uczucie obecności gryzących i pełzających pod skórą lub po skórze robaków. Tymczasem lekarze skłaniają się ku opinii, że choroba Morgellonów to problem natury psychologicznej, systematyzując chorobę do grupy halucynoz pasożytniczych. 

Choroba Morgellonów w datach 

Pierwszy raz Morgellonkę sklasyfikował lekarz sir Thomas Browne w 1694 r. Zgłosiła się do niego rodzina Morgellonów (stąd wywodzi się nazwa choroby), przedstawiając problemy skórne ich dzieci. Twierdziły one, że odczuwają pod skórą, szczególnie na plecach, pełzanie oraz kąsanie robactwa. Dodatkowo na skórze można było zauważyć dziwne owłosienie, które ciężko było stypizować. Dzieci uskarżały się również na silny świąd skóry, a na powierzchni pleców można było zauważyć drobne ranki i wypryski. 

 

Obecne w skórze włókienka zostały poprawnie opisane dopiero w 1682 r., a dokonał tego dr Michel Ettmuller. Po obserwacjach pod mikroskopem opisał on i wyrysował niewielkie obiekty, które swoim wyglądem mogłyby przypominać „włókienka” wydobyte ze skóry dzieci z rodziny Morgellonów. 

Choroba Morgellonów – czy występuje w Polsce? 

Choć pierwszy kontakt z chorobą opisano ponad 300 lat wcześniej, to jednak ponownie zrobiło się o niej głośno w 2001 r. za sprawą Mary Leitao – biolożki, która pracowała jako technik laboratoryjny w szpitalu w Bostonie. Zaobserwowała ona u swojego dwuletniego syna obecność dziwnych, różnokolorowych włókienek na skórze pod ustami. Chłopiec dodatkowo narzekał na silny świąd skóry oraz na uczucie pełzających pod skórą robaków. Po bezowocnych poszukiwaniach pomocy lekarskiej Mary wyszukała w Internecie pacjentów, którzy opisywali podobne objawy i zaklasyfikowała problem swojego dziecka do owej tajemniczej choroby Morgellonów. Kobieta do tego stopnia zaangażowała się w badanie choroby, że założyła w 2002 r. Morgellons Research Foundation, która do teraz poszukuje przyczyn choroby oraz bada jej przebieg i pracuje nad potencjalnym leczeniem. Na stronie Fundacji mogą rejestrować się pacjenci z całego świata. Większość z nich jest pochodzenia amerykańskiego, aczkolwiek pojawiają się również pacjenci z Polski. 

Przyczyny choroby Morgellonów – jakie są? 

Etiologia choroby morgellonów nie została do końca poznana. Jako że pacjenci przede wszystkim zgłaszają lekarzowi uczucie gryzących i swędzących ruchów robaków pod skórą, poszukiwano przyczyn od strony pasożytniczej. Niemniej jednak w badaniach dermatologicznych u żadnego z pacjentów nie wykryto żadnych form robactwa. Podejmowano się prób opiniowania, że za przyczyną choroby mogą stać stawonogi z rodzaju Collembola (skoczkonogów), które powszechnie występują w środowiskach wilgotnych, w tym również i w Polsce. Jednakże Morgellons Research Foundation zdementowała te pogłoski. 

Inną możliwą przyczyną choroby jest również zakażenie bakteriami Agrobacterium, które obecne są w roślinach strączkowych. W badaniach dermatologicznych pacjentów z chorobą Morgellonów w skórze występowało DNA tych bakterii. Duża część świata medycyny skłania się również ku teorii, że choroba Morgellonów jest powikłaniem boreliozy

Ze względu na tajemniczość choroby oraz sporą liczbę pacjentów skarżących się na podobne objawy powstało wiele forów medycznych oraz niemedycznych, na których pacjenci dzielą się swoimi obserwacjami. Czasem jednak rozmowy przybierają niepokojące tory i powstają teorie spiskowe, według których chorobę tę wywołują: broń mikrobiologiczna, smugi kondensacyjne samolotów, nanotechnologia, zanieczyszczenia środowiska, a nawet… kosmici

Często również dochodzi do sytuacji, w której pacjent, czytając na forum na temat tej choroby, nagle widzi u siebie wszystkie jej objawy, stąd też większość lekarzy twierdzi, że choroba przede wszystkim ma tło psychologiczne i uważa, że jej przyczyną są urojenia pacjenta 

Objawy choroby Morgellonów – jakie są? 

Najczęściej mowa tu o objawach dermatologicznych. Pacjenci skarżą się na: 

  • swędzącą skórę, na której dodatkowo można zauważyć nieestetyczne blizny, rany, wysypki lub wypryski, 
  • podskórne guzki, 
  • bolesność i suchość skóry, 
  • odczucie czegoś zazwyczaj nazywanego „robakami”, co porusza się po skórze lub pod nią, co dodatkowo gryzie i kłuje, 
  • owrzodzenia skórne, 
  • obecność włókienek w ranach skórnych i pod skórą. 

Dodatkowo choroba wpływa na cały organizm, doprowadzając do: 

  • przewlekłego uczucia zmęczenia, 
  • spadku koncentracji, 
  • problemów z pamięcią krótkotrwałą, 
  • zaburzeń na tle emocjonalnym, które czasem określa się mianem dwubiegunowych, 
  • nadmiernego wypadania włosów, 
  • bólów kostno-stawowych, 
  • bólów głowy i kręgosłupa. 

Choroba Morgellonów – konflikt na linii lekarz-pacjent 

Z powodu silnego świądu, którego doświadczają pacjenci, i opisywanych przez nich ruchów „robaków” pod skórą, pacjenci poszukują pomocy przede wszystkim wsród dermatologów. Jednak ze względu na brak medycznych podstaw do klasyfikacji pacjentów jako chorych na chorobę Morgellonów dochodzi do konfliktów na linii pacjent-lekarz. Często pacjenci doszukują się przyczyny choroby właśnie we wspomnianych pasożytach, jednak podczas badania nic nie wskazuje na obecność tych drobnych żyjątek w skórze pacjentów. Występujące u pacjentów „włókienka” wielokrotnie okazywały się wyłącznie drobnymi nitkami pochodzącymi z odzieży – stąd można by wnioskować, dlaczego owe włókienka charakteryzowały się różnokolorowością.  

Amerykańskie Centrum Zwalczania i Zapobiegania Chorobom (CDC) w 2012 roku postanowiło ostatecznie położyć kres domysłom na temat tej choroby i przedstawiło raport końcowy z badania przeprowadzonego na ponad 100 pacjentach. Badania prowadzono w Północnej Karolinie w latach 2006-2008. Nie wykazano wtedy żadnych czynników, które mogłyby powodować zgłaszane przez pacjentów objawy. Stąd też wielu lekarzy sugeruje pacjentom możliwą klasyfikację choroby jako halucynozę pasożytniczą, proponując leczenie u specjalisty z dziedziny psychologii. Jednakże pacjenci bardzo rzadko korzystają z tej opcji, nadal poszukując innych, możliwych przyczyn występowania u nich objawów tej dziwnej choroby. 

Leczenie choroby Morgellonów – jak przebiega? 

Podczas diagnozowania objawów, z którymi zgłasza się pacjent, przede wszystkim poddaje się go pełnemu wywiadowi lekarskiemu, opisując przy tym objawy psychiczne, w tym emocjonalne zaburzenia oraz problemy z pamięcią. Pacjent kierowany jest również na badanie morfologiczne oraz na biopsję skóry. Dermatolodzy także pochylają się nad problemem i badają skórę pacjenta przy pomocy odpowiedniej aparatury mikroskopowej. Dzięki temu jeszcze pełniej można przyjrzeć się wszystkim zmianom skórnym, ranom oraz wystającym ze skóry „włókienkom”. 

Niemniej jednak ostatecznie nie udało się do tej pory ustalić jednolitego postępowania z chorobą i jej leczenia. 

Pacjent przede wszystkim zostaje zaopatrzony w preparaty przyspieszające gojenie się i zabliźnianie ran. Suchość skóry zwalcza się odpowiednio dobranymi emolientami, uczulając pacjenta na odpowiednią higienę całego ciała, a przede wszystkim skóry. Uciążliwy świąd niweluje się preparatami przeciwalergicznymi. Często dermatolodzy przepisują zestaw leków, które mają powoli eliminować potencjalne przyczyny świądu. W skład takiego zestawu wchodzą zazwyczaj leki przeciwalergiczne, przeciwbakteryjne oraz przeciwgrzybicze. 

Większość lekarzy zaleca również konsultacje psychologiczne lub psychiatryczne

Podsumowując, poznana ponad 300 lat temu choroba Morgellonów przeżywa właśnie swój renesans. Pamiętajmy jednak, by w przypadku problemów skórnych nie diagnozować się samemu, tylko skonsultować się z lekarzem dermatologiem.

Źródła: 

  • Choroba Morgellonów – epidemia z internetu, Łukasz Skrzypczak, Anna Skłodowicz-Kowalska, Nowiny Lekarskie 2011, 80, 6, 477–478 Prace poglądowe 
  • Morgellons: disease or delusions? Paquette M., Perspect. Psychiatr. Care 2007, 43, 67-68 
  • The mystery of Morgellons Disease, infection or delusion?, Savely V.R., Leitao M.M., Stricker R.B Am. J. Clin. Dermatol., 2006, 7(1), 1-5.  

Odpowiedzi na pytania naszych czytelników

Jak leczyć chroniczne zmęczenie?

Przede wszystkim powinna Pani udać się do lekarza rodzinnego w celu zdiagnozowania albo wyeliminowania chorób, których objawem mogłoby być chroniczne…

Zobacz więcej

Zostaw komentarz
Dziękujemy za Twoje pytanie!
Postaramy się udzielić odpowiedzi w jak najkrótszym czasie :)
Dziękujemy!
Twój adres e-mail został dodany do newslettera :)