Dla organizmu matki proces laktacji jest ważniejszy niż inne procesy metaboliczne. Jej mleko zawsze zachowuje pełny skład jakościowy i ilościowy i jest to niezależne od stanu jej odżywienia. W niesprzyjających warunkach, laktacja może jednak zostać zmniejszona, bądź całkowicie zahamowana.

Co warto suplementować?

  • Wapń. Dzienne zapotrzebowanie na ten pierwiastek w okresie laktacji wynosi od 1000 do 1300 mg/ dobę. W większości wystarczy po prostu odpowiednio zbilansowana dieta. Kobiety, który mają nietolerancję laktozy i alergie pokarmowe na białko, powinny poświęcić mu szczególną uwagę. Warto również spojrzeć, jakie formy wapnia zawierają suplementy. Najlepiej przyswajalne są: chelaty aminokwasowe, cytrynian, glukonian lub mleczan wapnia.
    Ze względu na to, że do produkcji mleka pobierany jest z organizmu matki wapń, niewystarczająca podaż tego pierwiastka w okresie laktacji może w późniejszym okresie zwiększyć ryzyko zachorowalności na osteoporozę. Jeśli chodzi o średnie stężenie wapnia w mleku matki, obserwowane są niewielkie wahania. Niższe wartości zaobserwowano jedynie u kobiet z niedoborem witaminy D.

 

  • Witamina D. Odgrywa niesamowitą rolę w organizmie. Przede wszystkim wpływa dobroczynnie na układ odpornościowy, kostny, krwionośny i nerwowy. Niedostateczna podaż tej witaminy już w czasie ciąży może powodować groźne powikłania dla rozwijającego się płodu. Jej obecność pomaga redukować u niemowląt ryzyko próchnicy, krzywicy czy chorób zakaźnych, np. infekcji dróg oddechowych. Dotychczas rekomendowaną dawką było 800-1000IU na dobę, jednak najnowsze opinie wskazują na 2000IU na dobę. Warto wiedzieć, że do mleka matki przenika od 20IU do70IU. To właśnie dlatego konieczna jest dodatkowa suplementacja witaminy D u niemowląt.

 

  • Kwasy DHA. Niemowlę powinno otrzymać odpowiednią ilość kwasów omega-3 i omega-6 wraz z mlekiem matki. Wykazano, że dzieci karmione takim mlekiem mają zwiększone zdolności poznawcze. Spożywanie kwasów DHA przez matkę sprzyja rozwojowi mózgu u niemowląt. Udowodniono również zmniejszenie ryzyka infekcji i alergii. Podstawowe dobowe zapotrzebowanie na kwasy omega w czasie laktacji wynosi 200mg dla kobiet, w których diecie obecne są ryby (w diecie bez ryb zapotrzebowanie wynosi 400-600 mg). Ważne jest również to, by suplementować DHA pozyskiwane z dobrego źródła, wolnego od zanieczyszczeń toksynami i metalami ciężkimi. Najbezpieczniejszym źródłem DHA są małe ryby oraz algi.

 

  • Żelazo. Uczestniczy w wytwarzaniu erytrocytów. Wchodzi w skład hemoglobiny, dlatego bierze udział w transportowaniu tlenu z płuc do tkanek. Niedobory żelaza mogą powodować uczucie zmęczenia. Niedokrwistość matki karmiącej, wynikająca z niedoboru żelaza, może podnosić ryzyko niedokrwistości u niemowlęcia. Rekomendowaną dawką żelaza w okresie laktacji jest 20mg na dobę. Niemowlętom, które karmione są piersią matki, zapasy żelaza zazwyczaj wystarczają do ukończenia 6 miesiąca życia. Szczególną uwagę na jego obecność powinny zwrócić kobiety będące na diecie wegetariańskiej.

 

  • Jod. Najpoważniejsze konsekwencje wynikające z niedoboru jodu mogą pojawić się w okresie rozwoju płodowego i wczesnym dzieciństwie, a nasilenie objawów jest uzależnione od stopnia niedoboru. Jego najbardziej skrajnym skutkiem jest niedorozwój umysłowy i pogorszenie słuchu. Naukowcy, jako długofalowy skutek niedoboru jodu w okresie płodowym i niemowlęcym, upatrują w nadpobudliwości ruchowej oraz obniżeniu ilorazu inteligencji. Warto tu wspomnieć, że Polska została objęta programem profilaktycznego jodowania soli kuchennej. Mimo to, kobietom w ciąży oraz w okresie laktacji zaleca się umiarkowaną podaż soli. W związku z tym, można rozważyć jego suplementację. Rekomendowana dzienna dawka wynosi 200 mg na dobę.

Niezwykle ważnym składnikiem suplementacji powinna być również woda. Kobieta karmiąca musi pamiętać o odpowiednim nawodnieniu. Średnia dzienna produkcja pokarmu to 750 ml. Dlatego zapotrzebowanie  na płyny wynosi 3l. Stosując suplementację należy wybrać wodę nisko-mineralizowaną lub źródlaną. Wody mineralne zawierają wapń, magnez jod, żelazo, sód czy chlorki. Ich dodatkowa podaż może prowadzić do przekroczenia dziennych zapotrzebowań, co może nieść za sobą poważne konsekwencje.

Pierwiastkiem, na który wzrasta zapotrzebowanie w okresie laktacji jest też magnez. Jego suplementację zaleca się wtedy, gdy pojawią się skutki niedoboru. Do najważniejszych z nich należą bolesne skurcze mięśni i drganie powiek.

Mamy karmiące maluszka mlekiem modyfikowanym powinny stosować odpowiednio zbilansowaną, zdrową dietę i wówczas dodatkowa suplementacja nie jest konieczna. Wyjątkiem są kobiety, które utraciły  dużo krwi podczas porodu. W tym przypadku należy rozważyć dodatkową suplementację żelaza, kwasu foliowego, witamin B6 oraz B12.

Do dodatkowej suplementacji należą jednak pewne przeciwwskazania. Najważniejsze z nich to: niewydolność nerek, zaburzenia metabolizmu żelaza, hiperwitaminozy A, D, hiperkalcemia i hipernatremia.

Dobrze zrównoważona suplementacja zwiększa szansę prawidłowego rozwoju niemowlęcia. Odpowiednio zbilansowana dieta sprawia, że okres karmienia jest dla kobiety czasem pełnym satysfakcji i komfortu zarówno psychicznego, jak i fizycznego. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości związanych z tym tematem, należy zawsze omówić je z lekarzem prowadzącym.


Czytaj również: Połóg – jak organizm wraca do stanu sprzed ciąży?